Pokazywanie postów oznaczonych etykietą multimedia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą multimedia. Pokaż wszystkie posty

01 listopada 2016

Dlaczego każdy MG i gracz powinni zagrać w Dragon Age 2?

Postacie, postacie i jeszcze raz postacie. Jeśli szukasz pomysłu na wątek związany z bohaterami graczy bądź postaciami niezależnymi, DA2 stanowić będzie nie lada inspirację. Konstrukcja zadań, gameplay, backtracking czy system walki są tak denne, że grę przechodzi się z bólem. Niemniej jednak fabuła i postacie ratują ten tytuł i sprawiają, że toczysz kolejnych 5 walk tylko po to, by posłuchać choćby 3 minut dialogu w drużynie.

Staram się nie umieszczać jawnych spoilerów, ale niektóre opisy mogą sugerować nieco przebieg gry.

Motywacje postaci
Z pozoru proste wątki jak zemsta, chęć obłowienia się, poczucie obowiązku lub też chęć przywrócenia świetności swojego ludu zostały wykorzystane w doskonały sposób. Są wyraziste i dają mocny impuls do działania, stąd nigdy nie ma problemu z odpowiedzią na pytanie "czemu dany bohater w ogóle angażuje się w tę konkretnie misję". Z drugiej strony nie są oni czarno-biali - przy komplikacjach wychodzą na wierzch niuanse i pomniejsze motywacje.

Przyjaźń i rywalizacja
Jeden z najbardziej genialnych mechanizmów w grze. Zyskanie przyjaźni innych postaci nie zawsze jest łatwe. Z uwagi na to, że każdy bohater ma swoje zdanie na temat wielu zjawisk w świecie gry (jak np. stosunek do prawa, magii / magów, niewolnictwa, kradzieży, mordu itd.), nawet dialog może doprowadzić do niesnasek. Pomoc bohaterom niezależnym w ich osobistych wątkach rzecz jasna nabija przyjaźń znacząco - jednak często chcą oni rzeczy, które nie są po Twojej myśli bądź wzbudzą bardzo negatywne reakcje innych członków drużyny. Co najciekawsze, jeśli sukcesywnie będziemy popadać z nimi w konflikty, staną się naszymi rywalami - nie muszą odejść (wszak nadal możecie mieć kilka wspólnych celów), lecz zaczną współzawodniczyć zamiast pomagać Ci w każdej sytuacji.

Postacie gdzieś mieszkają...
Czy jest to kampania miejska, czy też długa przygoda - większość bohaterów gdzieś mieszka, ma do czego wracać. Coś się u nich dzieje od czasu do czasu. Przeprowadzają się do bogatszej dzielnicy, gdy się bogacą wraz z biegiem przygód. Zapraszają do siebie innych bohaterów, by napić się piwa, pograć w karty lub poplotkować. Można ich tam odwiedzić i dowiedzieć się, co u nich i co się ostatnio działo w ich życiu.

... rodzinę, znajomych, podwładnych i powiązania
Mają rodzinę i będą się za nią wstawiać. Ruszą na ratunek własnej matce, gdy wpadnie w tarapaty. Będą żałować siostry, którą w majestacie prawa pozbawiono wolności. Postacie przejawiają ludzkie uczucia, a ich towarzysze widząc to wypytują i oferują wsparcie w trudnych chwilach. Nie ogranicza się to zresztą tylko do rodziny - wszak troska o podwładnego również może być motorem napędowym, a powiązania z licznymi mieszkańcami świata dają graczom do ręki liczne sznurki, za które można pociągnąć, by pchnąć fabułę do przodu.

Żyją i komentują nawzajem swoje życie
W tym chętnie obdarowują siebie nawzajem docinkami, wyrazami szacunku lub zachwytu, gestami przyjaźni bądź sączeniem jadu.

Mają słabości
Czasem zrobią coś głupiego, co psuje reputację. Czasem się zakochają i nie potrafią sobie z tym poradzić (wszak od lat zajmują się głównie "przygodami" i są w tych kwestiach niezdarni). Czasem Cię okłamią. Czasem się na Ciebie wkurzą, by dopiero po czasie przeprosić. Czasem obrażą członka drużyny. Dużo jest rzeczy, które z pozoru utrudniają grę - czy to graczom, czy to bohaterom niezależnym. Jednak to one nierzadko dodają kolorytu, pozwalają na ciekawsze odgrywanie i zmaganie się z własnymi słabościami - by mieć jeszcze więcej satysfakcji ze zwycięstwa.

Zawodzą Cię i zdradzają
Takie to ludzkie - czasem ich motywacje bądź słabości są tak silne, że nie są w stanie się oprzeć i zrobią coś, co przyniesie korzyść wyłącznie im - a ogromne straty reszcie drużyny. Potrafią się też jednak od czasu do czasu ukorzyć i okazać skruchę. Do gracza należy decyzja, co z nimi wtedy zrobić.

Kampania nie trwa kilka miesięcy, lecz wiele lat
W tym czasie bohaterowie mają czas na zmiany w swoim życiu i przeobrażenia, bogacenie się i popadanie w długi.

Lekcja tworzenia postaci - dla graczy
Myślę, że niejeden MG i gracz może, inspirując się Dragon Age'm 2, wzbogacić sesje o te ludzkie aspekty, motywacje i liczne, drobne smaczki. No bo czy nie masz czasem ochoty zobaczyć na sesji "szaraka", który czasem zawodzi ze względu na swoje słabości, zamiast herosa bez skazy ni zmazy bądź idealnie bezwzględnego "złego", który nigdy nie ma wątpliwości ani nie robi niczego na niekorzystnego dla siebie?

03 lipca 2011

KB RPG #23 - Złap je wszystkie!

Przełom czwartej i piątej klasy podstawówki - to wtedy poprowadziłem pierwszą w życiu sesję RPG. Tamte czasy z pozoru pamiętam dość dobrze, jednak już dawno rozmyły mi się szczegóły, które poprzedzały rozpoczęcie przygody z fantastyką. Tak się jednak złożyło, że dzięki najnowszej edycji Karnawału Blogowego RPG prowadzonej przez Sejiego (trudna odmiana) miałem okazję odświeżyć wspomnienia.

Wszystko zaczęło się tak nagle, że aż trudno w to uwierzyć. Pierwszym impulsem i sprawcą całego zamieszania był on: GameBoy Color. Drugim, o wiele istotniejszym: Pokemon Blue. Gdy kumpel z klasy dostał przytarganą z Niemiec kieszonsolkę wraz z grą, utonęliśmy. Był rok 2000, w telewizji pojawił się serial (nie najwyższych lotów, ale rozkręcił pasję), a my graliśmy i usiłowaliśmy zrozumieć, dlaczego Squirtle dostaje baty od Pidgeya. Wtedy odkryliśmy, czym jest poziom doświadczenia! A także to, że mając Pokemona na 6 nie pokonamy tego na 9. Tak, to była pierwsza gra RPG, z jaką mieliśmy do czynienia. Wciągała do tego stopnia, że dyskusje nad taktyką walki i doborem "drużyny" toczyliśmy przez długie miesiące.

W międzyczasie zasłyszeliśmy gdzieś o grach paragrafowych - książkach, w których co kilka zdań, akapitów bądź stron można wybierać, jak potoczą się losy głównego bohatera. Już wtedy coś zaczęło nam świtać... Nie pamiętam już, czy sami na to wpadliśmy, czy też usłyszeliśmy jakieś plotki, że można spróbować tego na żywo. Nie mieliśmy wtedy dostępu do internetu, nie słyszeliśmy nic o "Magii i Mieczu".

Pamiętam, że pewnego razu postanowiliśmy po prostu spróbować. Ja zostałem wytypowany na pierwszego Mistrza Gry. Dawid, Filip i Rafael byli graczami. Nie mieliśmy pojęcia o istnieniu czegoś takiego jak systemy czy podręczniki. Sam wymyśliłem mechanikę, z której swoją drogą nigdy nie skorzystaliśmy. ;) O ile pamiętam, "kampania" liczyła sobie całe dwie sesje, była luźno inspirowana historią z gry "Baldur's Gate" (o której wtedy tylko słyszeliśmy, natomiast żaden z nas nigdy nie grał), a gracze wcielili się m.in. cyborga-ninja i super saiyan-jina żywcem wyjętego z "Dragon Balla". Taak, kreatywność jedenastolatków. =P

Żałuję, ale nie pamiętam nic więcej. Dokładnie orientuję się natomiast w tym, co działo się później. Po fazie eksperymentów, kiedy każdy z nas prowadził sesje (na przeróżnych konwencjach, od Pokemonów przez Harry'ego Pottera aż po jakieś cyborgi), utarło się, że głównym MG pozostanę ja. Tak upłynął czas aż do szóstej klasy podstawówki, gdy Dawid przywiózł z sanatorium legendy o czymś dla nas nieznanym i niepojętym. Przywiózł... "system RPG"! Był nim Wiedźmin: Gra Wyobraźni. Jednak to już zupełni inna historia... ;)

09 kwietnia 2011

Polski serial fantasy "Drużyna"

Już od dawna chodziło mi po głowie, by zamieścić tutaj zwiastun polskiego filmu fantasy pt. "Drużyna". Jest to produkcja amatorska służąca jako pilot serialu o tym samym tytule, zatem jeśli spodoba się producentom, może dostać więcej pieniędzy na dalszą pracę i stać się dziełem w pełni profesjonalnym. Zapowiada się kawałek dobrego kina, polecam obejrzeć.



W skład ekipy wchodzą profesjonaliści zajmującymi się na co dzień serialami animowanymi, filmami dokumentalnymi, reklamą i teatrem, studenci, a także środowiska odtwórstwa średniowiecznego, fani gier RPG oraz... adepci sztuk walk. W produkcję zaangażowały się też organizacje pozarządowe.

W tym momencie trwa postprodukcja, dokładna data premiery jest póki co nieznana. Wiadomo tylko, że film pojawi się w sieci, gdy będzie gotowy. Więcej informacji możecie przeczytać w serwisie Hatak, a bieżących wieści wypatrujcie w ich profilu na Facebooku.

28 lutego 2011

Wiedźmin zachwyca świat

Wstydem byłoby nie wspomnieć o tym, jak polski produkt podbija serca ludzi z całego świata. Tak jest już teraz z Wiedźminem, a choć nie jest to temat ściśle powiązany z czystym RPG, to dla tej jednej gry warto zrobić wyjątek. Panie i panowie, "Wiedźmin 2: Zabójcy Królów", choć premierę ma dopiero 17-ego maja, już teraz zachwyca graczy od Stanów po Rosję. Jak to napisał kiedyś pewien polski literat, Rejem zwany: "Niechaj narodowie wżdy postronni znają, iż Polacy nie gęsi, iż swoje gry mają". Możemy być dumni z naszych rodaków i pozachwycać się trochę tym, co dla nas gotują. ;] Zapraszam (film przechodzi do pełnego ekranu po naciśnięciu tego kwadracika z narożnikami):



Stara reklama, bodaj z lat '90, ostatnimi czasy nabiera większego sensu: "Dobre, bo polskie". ;]